2007-10-31

M jak Mama

.


Moja Mama mówiła do mnie: Synku, czy z tym wszystkim sobie poradzisz?

Poradzę sobie -
odpowiadałem patrząc w jej gasnące oczy - poradzę sobie...

Świat mnie mija . A z nim ci wszyscy, którzy odeszli. Którym nie było dane widzieć przełomu wieków... Mija mnie świat, w którym można spotkać drugą połówkę duszy oraz bezwzględnego wroga. Mija mnie czas, którego nie powstrzymają żadne wskazówki - choćby skręcić je i trzymać w stalowym uścisku.

Mówiła do mnie: Tak bardzo się boję. Dlaczego nie mogę już dłużej znieść bólu?

Otulałem ją ramieniem. Mogła siedzieć dwie, czasem trzy minuty.

- Czy to już noc, czy wciąż jeszcze dzień? - pytała unosząc powieki, spod których w chwili świadomości patrzyły na mnie jej oczy.
- To już noc, Mamo... - odpowiadałem przykrywając ją ciepłym kocem.
- Żartujesz synku... to niemożliwe. Przecież tak bardzo boję się nocy...

Zastrzyk z morfiną koił jej ból.
Widziałem jak gasło światło w jej oczach. Jak dłoń osuwała się na kanapę...
Delikatnie kładłem ją na boku. Wiedziałem, że w nocy, w każdej chwili nocy, może obudzić mnie jej krzyk. Zapalałem nocną lampkę na stoliku. W pobliżu łóżka.

Przypominałem sobie opowieść mojej ciotki. Kiedy Twoja Mama cię urodziła, były kłopoty... pojawił się guzek gdzieś w piersi... Po Twoich urodzinach zaczęła chorować... Minęło ponad dwadzieścia lat zanim choroba powróciła...

Czułem, że w moim życiu odrodziła się Jej śmierć.

Pamiętam ostatnią kroplę wody, którą podałem do Jej ust łyżeczką. Pamiętam jak kropla spływała gdzieś głęboko, jakby nie mogła zaschnąć w przełyku.

Pamiętam dotyk dłoni mojej Mamy. Jak nie miała sił zacisnąć palców...

Pamiętam ostatni oddech, w którym zgasło Jej życie.

Wszystko pamiętam, Mamo. Wszystko.
Pamiętam jak się śmiałaś do łez, jak jedliśmy pyzy z karmelowym sosem i świeże, gorące pączki. Jak opowiadałaś o minionym dniu... Jak pojechaliśmy nad jezioro i cieszyliśmy się pluskaniem podpływających do brzegu ryb... Jak rozmawialiśmy przez telefon, gdy mieszkałem zagranicą.

Jak kochałaś życie i nigdy się nie poddałaś.

Wszystko pamiętam, Mamo. I niczego nie zapomnę.

Odpoczywaj w spokoju.

...



2007-10-15

Jennifer

.

Głęboka purpura jej sukienki.
Zieleń oczu opuszczonych przez sen.
Długie, pomarańczowe włosy o zapachu zwiędłych lilii.

Jej karminowe usta przesłonięte dłonią. Szramka na policzku.

Jej połamane paznokcie.

Jennifer, gdzie jesteś? Czy otulił Cię płaszcz lepkiej nocy?




- Jestem tutaj... w głębinach zimnej wody...


Zieleń oczu i rzęsy trzęsawisk. Napływająca zewsząd cisza.

Pocałunek rybich ust.



- Jestem tutaj... w głębinach zimnej wody...










(Ilustracja: Ewa Seweryn, zobacz inne prace tej Autorki)



(inspiracja: posłuchaj)

Jennifer with your orange hair
Jennifer with your green eyes
Jennifer in your dress of deepest purple
Jennifer - Where are you tonight?
Jennifer - Where are you tonight?


(Underneath the water / Underneath the water)

...

2007-10-11

Oczy przesłoń kamieniem nocy

.


powstrzymaj moje dłonie
i zasznuruj mi usta

oczy przesłoń kamieniem nocy

naucz kłamać
moje zniecierpliwienie
i ciało
i wypleń każdą myśl o Tobie

wyjaw przyszłość
która dzieje się teraz

zawstydź mnie omam
zaklnij w bezwolny przedmiot

a potem powiedz że mnie
kochasz

.




Naucz się rozmawiać ze mną. O Miłości, która uleczy chorobę życia.

.

2007-10-06

Słońce słoneczności...

.


.
Miłość jest bezinteresownym czynieniem miłości,
Tak jak słońce jest bezinteresownym promieniowaniem słoneczności.

Słońce jest słońcem w świecie heliosowym,

Miłość jest słońcem w świecie księżycowym.
Słońce jest słońcem w świecie jasności,
Miłość jest słońcem w świecie ciemności...


Cokolwiek pomiędzy ludźmi kończy się - znaczy: nigdy się nie zaczęło.

Gdyby prawdziwie się zaczęło, nie skończyłoby się.

Skończyło się, bo się nie zaczęło.

Cokolwiek prawdziwie się zaczyna, nigdy się nie kończy.


(Z Edwarda Stachury)


Wierzę w Miłość - w związek dusz, myśli, słów, związek ciał odnajdujących pełnię, w której jest jednocześnie zachłanność i całkowite oddanie; nienasycenie sięgające dalej niż siła mięśni, niż rozkosz i ból. Wierzę w Miłość, której nie powstrzymują żadne więzy, która Jest i zawsze Była.

Wierzę w Miłość, przed którą życie nie istniało, bo życie odradza się dopiero w niej.

Wierzę w Miłość. A nawet gdybym przestał w nią wierzyć, to nie oznacza, że jej nie ma. Wierzę w Miłość ponadczasową, która trwa bez końca i bez początku. Której nie wymawia się na głos; nie wymagającej wypowiadania słów: "Kocham Cię". W Miłość leczącą z choroby życia toczonego przez raka codzienności.

Wierzę w Miłość, która wypełnia najmniejszą komórkę, najtwardszą kość i ulotną myśl. Która nie umiera wraz z odejściem ukochanej osoby ani z grudką piasku rzucanego na jej trumnę. Która trwa nawet po przejściu przez wrota śmierci i nie wymaga niczego w zamian, gdyż jest utkana z płótna dobrej woli.

Wierzę w Miłość, która jest czarno-białą fotografią i tęczą wypełnioną milionami kropel... wierzę...

Miłość nie jest pożądaniem czyjejś duszy. Pożądanie czyjejś duszy jest po prostu pożądaniem. Pierwiastkiem wchodzącym w skład pragnienia - które może być, choć nie musi, elementem Miłości...

Jeśli Miłość jest, to można wyczytać ją z każdego Twojego gestu, z oddechu, pulsu serca, opadającego na czoło włosa... Można jej uczuć w każdym przygotowywanym posiłku, w spojrzeniu, w słowach i w milczeniu. Nawet w nieobecności. I w rzeczach, które zostały naznaczone Twoim dotykiem.

Związek bez Miłości jest jak martwa ryba na powietrzu.
Jak drzewo bez korzeni albo ptak bez skrzydeł.



Jak życie w ciemności, do której nie dociera Światło.



.


2007-10-04

Nawet w piekle...

.




Wiesz, nawet w piekle jest sporo światła.
Płoną dusze w ognistych jęzorach.
Rozżarzone łuczywa rozchełstują skórę z białego
szkieletu miękniejących kości.
Płoną oczy i w nozdrza wdziera się ognisty swąd spalanych,
złotych od liżącego je ognia włosów.
Tutaj wiek nie ma znaczenia.

Każdy otrzyma swoją porcję światła.
I ognia podsycającego śmierć.


.

2007-10-02

Oślepienie

.


.

Oślepia mnie słońce Twoich słów. Nie widzę już prawdy ani fałszu. Ani dobra ani zła. Nie rozróżniam barw. Pod osłoną powiek są tylko plamy; bolesne krwawienie obumierającej przeszłości. Niczego nie mogę rozpoznać. Muszę opuścić głowę, by spojrzeć, czy ziemia wciąż jest pod moimi nogami. Nie mogę bez końca unosić się w przestworzach.

Świat drwi.
Wiatr rozrzedza powietrze.
W skroniach pulsuje ta sama krew.

Wąż wijący się u moich stóp przeobraża się w kokon, z którego wybijają się promienie światła. Chciałbym zajrzeć do tego wnętrza, chociaż wiem, że już na zawsze mogę stracić wzrok. Oślepi mnie prawda o człowieku, któremu pozwolono ujrzeć przyszłość.


.

Dusze

.



Tęsknię za Tobą jak pustelnik za samotnią. I nic już nie wyrwie mnie z takiej tęsknoty.

Będziesz blisko, bliżej niż przewidywałem. Twoje dłonie będą błądzić po mnie a usta smakować moją skórę.

A ja będę tęsknił za słowami, których nigdy nie wypowiesz. Za myślami, których nigdy nie pomyślisz.

Powiesz: Będę dla ciebie całym światem.

A ja będę myślał o świecie odległym. O nieuchwytnym locie motyla, którego skrzydełka przypominają Twoje powieki. O tkaniu przestrzeni z nici światła. O muzyce powstającej z oddechu i rytmu napinających się mięśni. O słonogorzkim smaku ust.

Zapytasz: Czy teraz jesteś tutaj ze mną?

Nie odpowiem. Zamknę oczy i zapadnę w kamienny sen.



(Ilustracja: Amellia > www.)

.

2007-10-01

My Angel Gabriel

.


.

Są takie dźwięki, które mnie zachwycają. Głosy, które współbrzmią z akordami mojej duszy.

"Gabriel" - Lamb > Zobacz video.


I can fly
but I want his wings
I can shine even in the darkness
but I crave the light that he brings
revel in the songs that he sings
my angel Gabriel

I can love
but I need his heart
I am strong even on my own
but from him I never want to part
he's been there since the very start
my angel Gabriel
my angel Gabriel

bless the day he came to be
angel's wings carried him to me
heavenly
I can fly
but I want his wings
I can shine even in the darkness
but I crave the light that he brings
revel in the songs that he sings
my angel Gabriel
my angel Gabriel
my angel Gabriel




Poniżej moje tłumaczenie:

mogę pofrunąć
ale pragnę jego skrzydeł
mogę nawet lśnić w ciemnościach
ale wciąż jestem złakniona światła, które przynosi
rozkoszuję się w pieśniach, które śpiewa
mój Anioł Gabriel


mogę kochać
ale potrzebuję jego serca
jestem w sobie jeszcze silna
ale nic mnie od niego nie oddzieli
był tutaj od samego początku

mój Anioł Gabriel
mój Anioł Gabriel

błogosławię dzień, w którym do mnie przyszedł
jego anielskie skrzydła chronią mnie
niebiańsko
mogę latać

ale pragnę jego skrzydeł
i
lśnić mogę w ciemnościach
ale wciąż jestem złakniona światła, które przynosi
rozkoszuję się w pieśniach, które śpiewa
mój Anioł Gabriel
mój Anioł Gabriel
mój Anioł Gabriel






.