2009-02-03

Mikrony Światła

.

Nie zapomniałem Słów.

Choć nie zapisane, to wciąż pełne życia. I powrotów do pierwotnych znaczeń.

Rytm wcina się w powłoki mikronów Światła. Zewsząd pachnie Światłem. Jak w najgłębszej podróży zakończonej jego rozbłyskiem. Mrużę oczy. Spektrum bieli kreśli krzywe; trajektorie myśli zbiegających ze splotów przenikających się Słów. Wyczekiwany dotyk ostrej stalówki wpijającej się w chłonące ją, pęczniejące od spływającego tuszu włókna czerpanego papieru.

Cięcia Słów. Ciosanie kamienia w połyskliwe listki.

Bonzai myśli, które krzewi się,
napina,
zakorzenia
w stronę Światła.

.