2009-05-16

Ama-gi

.

Nie skamienieje płomień wyciosany z ciemności,
W starożytnym słowie wykuty nie spłonie.

Nie odejdzie w niepamięć Los trawiony wiekami,
Nie wykreśli zdarzeń, bliskością wyznaczonych miejsc,
Powstanie z popiołów rozniesionych przez wiatr.
Uniesie z martwych, tchnie siłę życia w przeistoczone
Oblicze.

I choć wzrok musi opuścić, uczyni to na chwilę,
Zrosi ziemię diamentami łez,
I uniesie dłoń nadziei oświetloną nigdy nie zgasłym
Płomieniem.

Obdarzy Cię sercem, rozjaśni zasmucone oblicze,
Powróci do Myśli, wzniesie się ponad firmamentem Czasu.

Uczyni bliskością dłoń spowita jasnością.
Stanie się Matką, cudownym objawieniem.

Powrotem do łona, w którym narodzi się
Wolność.

.

2009-05-12

Rzepakowo

.
Kiedy powracał postanowił zatrzymać się na brzegu opustoszałej drogi. Jego dłonie pulsowały dotykiem, usta smakiem, który upoił jego pragnienie. Drżał przypominając sobie szepty wypełniające wszystkie jego myśli.

Wtulał się w naręcza wspomnień. Oddychał otwartą przestrzenią wtapiającą się w rozpościerające się przed nim, hen do lasu, rzepakowe pole. Błękity nieba, które wcześniej odbijały się w jego oczach, zdawały się otulać popychane wiatrem chmury.

Czas stał się pomostem zbudowanym z myśli. Stał się myślą łączącą niedosięgłe pozornie światy. Wypełniał jego wnętrze i wznosił je ponad linię horyzontu.

Wyciągnął przed siebie dłoń, jakby szukając dotyku. Uśmiechnął się; ta dłoń nigdy nie będzie samotna...

Podobnie jak drżące z zachwytu w nim serce.

.