2011-04-08

Flora

.


Wszystko rozpoczęło się od moich ust, pamiętasz?
Powiedziałeś: jesteś jak kwiat rozchylający swe płatki przede mną.

Wszystko rozpoczęło się od moich oczu, pamiętasz?
Powiedziałeś: w jutrzence Twoich oczu budzi się kwiat nocy.

Wszystko rozpoczęło się od mojego smaku, pamiętasz?
Powiedziałeś: jesteś ambrozją życia, kielichem kwiecistego nektaru.

Wszystko rozpoczęło się od mojej jasności, pamiętasz?
Powiedziałeś: rozkwita we mnie każde z Twoich słońc…



---
Tekst do ilustracji Magdy P., na wystawę jej prac.

.

7 komentarzy:

Natalinka pisze...

Śliczne słowa i obraz...

agnieszka ziętek pisze...

pięknie się przecinają...słowa i obraz

szumyztrzaskow pisze...

...zmysłowo...

Anonimowy pisze...

Zaczęło się od myśli. Ona wydrążyła skałę. Zaczęło się od impulsu,który w ruch wprowadził odpowiedni płat mózgu. On do krwi wpuścił hormony...
Reszta była dziełem umysłu i interpretacją...
Jest reakcja i jej znaczenie.
Jest dźwięk muzyki i nieskończona ilość obrazów w głowie, od których mdli.
Jest kamień i ból, gdy uderzysz w niego palcem stopy. Jest nieskończona liczba wyborów, kolorów, dróg i myśli. Jestem ja.

Blue Amber pisze...

Natalinka: merci bien!

Agnieszka: merci bien!

szumytrzasków: to mogłoby być piękne preludium.

Anonimowy: A ja myślę, że zaczęło się od samotności. Cała reszta: Słowo i te nieskończone ilości obrazów "od których mdli" są tylko pochodną wirującego do granic nieprzyzwoitości świata.

Anonimowy pisze...

zaczęło sie od samotności...
A

Anonimowy pisze...

A czym jest samotność?